Polacy bardzo chętnie kupują przez Internet. Z drugiej strony błędy w treściach na stronach sklepów internetowych mogą powodować, że chętniej zaglądają do konkurencji. Według GUS sprzedaż detaliczna przez internet wzrosła w sierpniu 2026 r. o 17,5 proc. r/r. Zwiększył się też udział zakupów internetowych w sprzedaży detalicznej ogółem. W sierpniu 2025 roku wynosił on 8,1 proc., natomiast w sierpniu 2026 już 9 proc. Konkurencja o uwagę i zaufanie konsumentów jest więc duża, dlatego warto zadbać o content, który ułatwi odbiorcy podjęcie decyzji zakupowej.
Treści na stronach internetowych pełnią znacznie więcej funkcji niż tylko przekazywanie informacji. Pomagają zaprezentować ofertę, wyróżnić sklep na tle innych, odpowiedzieć na pytania i wątpliwości klientów, a także zbudować wiarygodność marki. Umiejętnie przygotowane mogą również ułatwić poruszanie się po stronie i ograniczyć ryzyko rezygnacji z zakupu. Warto więc zadbać nie tylko o to, aby na stronie znajdowały się jakiekolwiek teksty. Przede wszystkim powinny one odpowiadać na rzeczywiste potrzeby użytkowników.
Niepozorne błędy w treściach na stronach sklepów internetowych
Dobrym przykładem tekstów, które bywają zaniedbywane, są te znajdujące się w sekcji „O nas”. W wielu sklepach znajdziemy w niej ogólne hasła. Mówią one o dynamicznym zespole, stawianiu na jakość i profesjonalizm czy ofercie skrojonej na miarę potrzeb klientów. Chociaż mogą brzmieć dobrze, w praktyce niewiele mówią o samej firmie. Odwiedzający witrynę po lekturze najprawdopodobniej nadal nie wie, czym sklep wyróżnia się na tle konkurencji i dlaczego warto mu zaufać.
Podobnie wygląda sytuacja z opisami produktów. Zamiast tworzyć własne, dopasowane do odbiorców treści, sklepy często kopiują opisy 1:1 ze strony producenta. W rezultacie ten sam tekst pojawia się w wielu miejscach w sieci, a oferta nie wyróżnia się niczym na tle innych. Co więcej, takie działanie prowadzi do tzw. duplikacji treści, która drastycznie obniża widoczność sklepu w wyszukiwarce Google. Unikatowy opis to zatem nie tylko okazja, aby szczegółowo opowiedzieć o produkcie, pokazać jego praktyczne zastosowania i korzyści dla kupującego. Jest to też element skutecznego SEO, dzięki któremu klienci w ogóle trafiają na stronę.
Nierzadko zdarza się, że doszlifowania wymagają również treści zamieszczane na firmowym blogu. Poza regularnym dodawaniem wpisów warto zadać sobie pytanie, czy te rzeczywiście odpowiadają na potrzeby czytelnika. Artykuły i poradniki nie powinny powstawać wyłącznie z myślą o wykorzystaniu fraz kluczowych. Ich głównym celem ma być użyteczność dla użytkownika.

Te błędy w treściach na stronach sklepów internetowych szczególnie zniechęcają do zakupu
Osobną kategorią są treści, których brak może nie być widoczny na pierwszy rzut oka. Staje się problemem wtedy, gdy odwiedzający stronę próbuje podjąć decyzję o zakupie. Mowa chociażby o dokładnych parametrach produktów. Określenie rozmiaru czy głównego materiału produktu może nie być wystarczające. W przypadku odzieży warto podać dokładny skład tkaniny i wymiary mierzone na płasko. W odniesieniu do mebli maksymalne obciążenie czy rodzaj wykończenia powierzchni. Im więcej precyzyjnych informacji użytkownik znajdzie na stronie, tym mniejsze jest ryzyko, że produkt nie spełni jego oczekiwań. To z kolei szybko przełoży się na mniejszą liczbę zwrotów i reklamacji.
Niemniej ważne są opinie o produktach. Same gwiazdki niewiele odbiorcy mówią. Bardziej wartościowe są zweryfikowane recenzje, w których kupujący opisuje swoje doświadczenia, a także ma możliwość dodania rzeczywistego zdjęcia produktu. Warto przy tym pamiętać, że błędem jest publikowanie wyłącznie pozytywnych komentarzy. Konsumenci są wyczuleni na brak autentyczności. Obecność nielicznych głosów krytycznych, połączona z profesjonalną i rzeczową reakcją sklepu, budzi znacznie większe zaufanie niż idealny, nieskazitelny wizerunek.
Znaczenie opinii dla decyzji zakupowych potwierdzają dane Instytutu Monitorowania Opinii. Wykazano w nich, że aż 84 proc. konsumentów kieruje się opiniami zamieszczonymi w internecie, a na stronach internetowych marek szuka ich 46 proc. badanych.
Należy ponadto pamiętać o wymogach dostępności cyfrowej (WCAG). Niski kontrast tekstów, nieczytelne czcionki czy brak opisów alternatywnych zdjęć produktów utrudniają lub wręcz uniemożliwiają zakup osobom ze szczególnymi potrzebami. Dbanie o czytelność i poprawność techniczną treści to wyraz szacunku dla każdego klienta, który bezpośrednio przekłada się na wyniki sprzedaży.
Informacje, które ułatwią zakup
Kolejna istotna kwestia to termin dostawy. Informacja „wysyłka w 3–5 dni roboczych” nie odpowiada na pytanie klienta, kiedy dokładnie otrzyma swoje zamówienie. Jeśli sprzedający jest w stanie podać bardziej precyzyjną informację, warto to zrobić. Przykładowo komunikat, że zamówienia złożone do godziny 15:00 zostaną wysłane jeszcze tego samego dnia, daje znacznie lepsze wyobrażenie o tym, kiedy może spodziewać się przesyłki.
Sklepy często nie dość jasno informują o darmowej dostawie. Dobrze jest, gdy kupujący dowiaduje się o jej progu kwotowym już podczas kompletowania zamówienia. Komunikat „brakuje Ci 20 zł do darmowej dostawy” może skłonić go do dodania kolejnego produktu. Gdy informację poznaje dopiero przy kasie, może nie mieć ochoty wracać do oferty.
Warto jasno komunikować również zasady zwrotów. Ustawowe 14 dni to minimum, ale część sklepów oferuje więcej czasu – 30, a nawet 100 dni. Co ciekawe, wydłużenie tego terminu nie musi oznaczać większej liczby zwrotów. Dłuższy czas na podjęcie decyzji może wręcz zmniejszać presję zakupową i sprawiać, że klienci rzadziej korzystają z możliwości odesłania produktu.
Na koniec pozostaje kwestia kontaktu ze sklepem. Formularz kontaktowy czy chatbot mogą być przydatne, ale nie dla każdego klienta. Warto więc, jeśli sklep oferuje obsługę telefoniczną, wyraźnie podać numer infolinii oraz godziny jej działania. Dla części konsumentów możliwość szybkiej rozmowy z konkretną osobą nadal jest ważnym elementem poczucia bezpieczeństwa podczas zakupów – niezależnie od tego, z jakiej grupy wiekowej pochodzą.
Treści, które pomagają sprzedawać
Dobre treści w sklepie internetowym nie muszą być rozbudowane ani szczególnie efektowne. Przede wszystkim powinny być konkretne, użyteczne i odpowiadać na pytania, które pojawiają się w głowie klienta przed zakupem. Informacja o składzie produktu, rzeczywistych wymiarach, terminie dostawy, zasadach zwrotu czy możliwości kontaktu telefonicznego jest bardziej użyteczna niż ogólny slogan o wysokiej jakości.
Warto więc spojrzeć na nie z perspektywy odbiorcy i naprawić ewentualne błędy w treściach na stronach sklepów internetowych. W e-commerce nawet niepozorne szczegóły mogą przesądzić o tym, czy kupujący pozostanie na stronie, czy zacznie szukać odpowiedzi i oferty u innych sprzedawców.
Katarzyna Wacławska



